pesymizm

Pesymizm – pesymistki, zdrowie, optymizm, tendencje do pesymizmu

Pesymizm to negatywna cecha osobowości w odróżnieniu od rozsądku, który jest wskazany. Zarówno bycie pesymistą jak tez nadmiernym optymistą może nam pokrzyżować plany życiowe. Mimo wszystko, dobrze jest być dobrej myśli, gdyż pozytywne nastawienie skłania nas do działania, rodzi pomysły i wyzwala energię życiową, również pozwala na uczucie satysfakcji, pewności siebie. W dodatku pesymizm szkodzi zdrowiu.

Pesymizm szkodzi na zdrowie

Warto zastanowić się ska bierze się bycie pesymistą. Wiesz Julian Tuwim głosił iż pesymista to optymista z praktyką życiową, czy miał rację? Trudno jest wierzyć w pomyślność swoich planów, gdy każdego dnia napotykamy przeszkody i doświadczamy porażki. Kiedy okazuje się, iż nic nie jest łatwe ciężko jest myśleć pozytywnie. Z uwagi na potrzebę refleksji na tym zagadnieniem powstała dziedzina nauki psychoneuroimmunologia. Zajmuje się ona badanie zależności i wzajemnych relacji psychiki oraz układu nerwowego oraz odporności.

Optymizm ułatwia życie

Badania naukowe dowodzą, iż osoby wierzące w siebie oraz nastawione do życia pozytywnie mniej chorują, dłużej żyją i więcej im się udaje w życiu osiągnąć. Niektórzy mawiają iż to szczęściarze. Niestety mózgu nie da się oszukać. Na odporność wpływają liczne procesu w mózgu. Permanentny smutek i brak zadowolenia zmniejsza poziom hormonów wpływających na odporność. Optymiści korzystają z nadmiaru hormonów szczęścia, które motywują ich do działania, aktywności. Tym samym podwyższani sobie poprzeczki i analizowanie trosk jest na miejscu jednak ze zdrowym umiarem i pozytywnym nastawieniem.

Tendencje do pesymizmu

Skoro wiemy, iż optymizm pomaga w życiu dlaczego tak trudno jest się nam przekonać do pozytywnego nastawienia? Skłonność do pesymizmu rodzi się w nas, niestety sami się przyczyniamy do tychże tendencji poprzez zmęczenie, niewyspanie, złe warunki, brak spędzania czasu na powietrzu, obcowania z przyrodą. Ogromne znaczenie na dawkę pesymizmu ma wychowanie oraz bagaż doświadczeń.

Pasmo nieustannych porażek nie sprzyja patrzeniu na świat przez różowe okulary. Perfekcjonizm również bywa zgubny. Chcą być doskonałym, autorytetem i godnym pochwał wymagamy od siebie zbyt wiele i wciąż nam zbyt mało. Tym samym zaczynamy być zmartwieni i sfrustrowani, zawiedzeni samym sobą.

Wiara czyni cuda

Wiara nie tylko w Boga jest ważna, ale i w siebie. Brak wiary w swoje możliwości przekreśla nasz potencjał. Prócz wiary w siebie winniśmy wierzyć także w innych, mieć do innych zaufanie, móc na nich polegać, a przez brak wiary skupiamy się wyłącznie na sobie, co może nas przytłaczać i skłaniać do wycofania. Takie uczucie sprzyja osamotnieniu i depresji.

Dodając do niego lęki z dzieciństwa jesteśmy niepewni, brak nam poczucia stabilności i bezpieczeństwa. Obawa porażki i gorycz rozczarowania potrafią zdeterminować nasze wysiłki i sprawić iż zrezygnujemy nawet z próby osiągnięcia sukcesu. Instynktownie zaczynamy unikać wyzwań.

Brak asertywności

Brak asertywności, zwłaszcza w życiu zawodowym prowadzi do zbierania na siebie zbyt wielu obowiązków jakim nie umiemy w efekcie podołać. Są one źródłem problemów i pesymistycznego nastawienia i braku akceptacji siebie. Zaczynamy się obwiniać i źle oceniać.

Kobiety pesymistki

Kobiety to mistrzynie pesymizmu, co wynika głównie z ich tendencji do analizowania, przewidywania różnych scenariuszy. W pewnym sensie kobiety lubią się zadręczać, co wyzwala u nich pęd do działania. Często pesymizm kobiety wynika z poczucia odpowiedzialności za życie rodziny, prace, finanse itp. Wiele kobiet poza zmartwieniem dotyczącym istoty problemu roztrząsa uczucia innych wobec danego problemy czy rozwiązania, co dodatkowo obciąża psychikę i sprawia, iż życie jest mocno skomplikowane. Długotrwała sytuacja stresowa prowadzi do odebrania kobiecie radości życia, pogodnego wyglądu i własnego ja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.