Groźna nazwa – niegroźna choroba, czyli co warto wiedzieć o dziecięcych wirusach

Kilkulatek może chorować nawet kilka razy w ciągu roku i – według lekarzy – nie jest to powód do niepokoju. Niektóre choroby, szczególnie wirusowe, martwią rodziców, najczęściej jednak ich przebieg jest dość łagodny, a powikłania występują rzadko.

Dziecięce choroby – naturalne zdobywanie odporności

Układ odpornościowy rozwija się do 12. roku życia, najintensywniej w ciągu pierwszych 3 lat. Oznacza to, że u dziecka 12-letniego układ odpornościowy zyskuje pełne funkcje obronne. Wcześniej częste infekcje i poważniejsze zachorowania są na porządku dziennym. Warto mieć świadomość, że każdy kontakt z wirusem hartuje odporność. Im więcej pokonanych infekcji, tym układ odpornościowy staje się silniejszy, bo wytwarza ochronne przeciwciała.

Bostonka, mononukleoza, ospa – jakich chorób nie trzeba się obawiać?

Gdy rodzice słyszą diagnozę, mocno się niepokoją. Tymczasem bostonka, mononukleoza czy ospa wietrzna to jedne z najczęstszych chorób zakaźnych wieku dziecięcego. Ich nazwy brzmią groźnie, a tak naprawdę dziecięce choroby w większości przypadków – u dzieci bez zaburzeń odporności – mają łagodny przebieg i nie pozostawiają groźnych powikłań. 

Bostonkę (choroba bostońska) wywołują enterowirusy Coxsackie. Jest to choroba dłoni, stóp i ust; bywa ona nazywana również enterowirusowym pęcherzykowym zapaleniem jamy ustnej z wypryskiem. Objawy bostonki to wysypka albo pęcherzyki na skórze dłoni i stóp, które mogą pojawić się też na pośladkach. Pęcherzyki mogą przekształcać się w pęcherze, a na błonach śluzowych tworzyć owrzodzenia. Oprócz tego u dziecka pojawiają się gorączka (z reguły niewysoka), brak łaknienia, ból gardła i złe samopoczucie.

Również w przebiegu ospy wietrznej pojawia się wysypka, która początkowo ma formę grudek przemieniających się w pęcherzyki; powstają z nich krostki, które w ciągu kilku dni wysychają. Dodatkowo dziecko może zmagać się z gorączką, pogorszonym samopoczuciem, bólami brzucha, głowy oraz mięśni.

Mononukleoza zakaźna, tzw. choroba pocałunków, wywołana jest przez wirus Epsteina-Barr (EBV). Objawy przypominają grypę: pojawiają się bóle głowy, zmęczenie, rozbicie, ból gardła, gorączka, powiększenie węzłów chłonnych, a także wysypka oraz bolesne przełykanie związane z zapalenie migdałków. Okres pomiędzy zakażeniem a wystąpieniem pierwszych objawów wynosi 30–50 dni. 

Jak unikać wirusów u dzieci?

Tak naprawdę całkowite odizolowanie dziecka od wirusów nie jest możliwe. Wirusy u dzieci, paradoksalnie, są korzystne pod tym względem, że budują naturalną odporność. Ale oczywiście jako rodzice chcemy chronić nasze dzieci przed infekcjami. Sposobem na uniknięcie kontaktu z wirusami jest nieprzybywanie w zatłoczonych miejscach w okresie zwiększonej zapadalności na infekcje. Warto również hartować dziecko. Malucha nie należy przegrzewać, jego dieta powinna być różnorodna, a organizm nawodniony i wypoczęty. 

Jak walczyć z wirusami?

Walka z wirusami często opiera się na łagodzeniu objawów. Warto pamiętać, że w przypadku wirusów antybiotykoterapia nie jest skuteczna. Podaje się m.in. leki obniżające gorączkę oraz łagodzące ból gardła. Bardzo ważny jest odpoczynek. Profilaktycznie trzeba pamiętać o myciu rąk i uczyć tego nawyku dziecko od najwcześniejszych lat. Sposobem na walkę z wirusami są ponadto szczepienia ochronne.

Jak postępować w przypadku chorób wirusowych u dzieci?

Przede wszystkim stosować się do zaleceń lekarza. Jeśli rekomendowany jest odpoczynek, warto zachęcać do tego dziecko (co oczywiście nie jest proste, ale pomocne może okazać się np. wspólne czytanie książek w łóżku). Przykładowo: mononukleoza wymaga bezwzględnego odpoczynku, a aktywność fizyczna powinna być podejmowana po ok. 4 tygodniach od ustąpienia objawów. Warto jednak mieć świadomość, że organizm dziecka lepiej radzi sobie z tą chorobą niż organizm dorosłego. Podobnie powikłania po ospie wietrznej i bostonce zdarzają się dość rzadko.

Ewa Podsiadły-Natorska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.